1. Home
  2. Blog
  3. Nielegalny odbiór odpadów przemysłowych – najczęstsze błędy i konsekwencje
transportowanie odpadów

Nielegalny odbiór odpadów przemysłowych – najczęstsze błędy i konsekwencje

Mimo ostrych przepisów, wciąż zdarzają się przypadki przekazywania odpadów firmom działającym nielegalnie. Jakie błędy popełniają przedsiębiorcy decydując się na tak ryzykowny krok?

 

Najczęstsze błędy przy wyborze nielegalnego odbiorcy:

 

  • Kierowanie się tylko najniższą ceną – “szara strefa” kusi niskimi kosztami utylizacji, często poniżej stawek rynkowych. Jednak zbyt tani odbiór odpadów powinien wzbudzić czujność: legalna utylizacja ma swoją cenę (opłaty marszałkowskie, koszty technologii). Drastycznie tańsza oferta może oznaczać, że odpady zostaną porzucone lub przetworzone w niezgodny z prawem sposób.
  • Brak weryfikacji dokumentów i BDO – firmie zależy na szybkim pozbyciu się kłopotu, więc nie sprawdza, czy odbiorca jest zarejestrowany w BDO, nie prosi o numery decyzji. Czasem przedsiębiorcy błędnie zakładają, że skoro kontrahent “ma ciężarówkę i odbiera odpady”, to na pewno działa legalnie. Niestety, takie zaniedbanie może drogo kosztować.
  • Nieutrwalanie przekazania odpadu – oddanie odpadu bez KPO czy bez pokwitowania. Bywa, że nieuczciwy odbiorca obiecuje “załatwić papierkową robotę później” albo w ogóle twierdzi, że dokumenty nie są potrzebne. Przekazujący cieszy się, że problem z głowy, ale brak formalnego potwierdzenia oznacza, że w świetle prawa nadal on pozostaje posiadaczem odpadu. Gdy śmieci zostaną znalezione np. w lesie i zidentyfikowane, konsekwencje spadną na pierwotnego właściciela.
  • Uleganie sugestiom niezgodnym z prawem – jak wspomniany wcześniej przykład mieszania odpadów przemysłowych z komunalnymi, czy deklarowanie mniejszej ilości lub innego rodzaju odpadu niż w rzeczywistości. Czasem nielegalny odbiorca uspokaja: “Nie wpisujmy, że to odpad niebezpieczny, to wyjdzie taniej”. W ten sposób jednak wytwórca staje się współodpowiedzialny za fałszowanie ewidencji.
  • Ignorowanie sygnałów ostrzegawczych – np. brak tabliczek “ODPADY” na pojazdach odbiorcy, niechęć do podpisania umowy, naleganie na gotówkowe rozliczenia bez faktur, brak stałego adresu bazy magazynowej itp. To wszystko czerwone flagi, których nie wolno lekceważyć.
     

 

 

 

Konsekwencje takiej decyzji mogą być bardzo poważne – zarówno finansowe, jak i prawne:

 

  • Kary administracyjne

Zgodnie z art. 194 ustawy o odpadach, za zlecenie gospodarowania odpadami podmiotowi bez wymaganego zezwolenia lub wpisu grozi administracyjna kara pieniężna od 1 000 zł do nawet 1 000 000 zł. Wymierza ją Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, oceniając okoliczności naruszenia (stopień zagrożenia dla środowiska, skalę procederu, korzyści uzyskane z naruszenia itp.). Milion złotych to górna granica, ale nawet niższe kary (np. 50 czy 100 tys. zł) mogą być dotkliwe dla firmy. Co ważne, ukarany może zostać zarówno podmiot nielegalnie odbierający odpady przemysłowe, jak i ten, który mu odpady przekazał – przepisy przewidują sankcje dla obu stron takiej transakcji.

 

 

  • Odpowiedzialność za szkody i koszty usunięcia odpadów

Jeśli odpady zostaną porzucone w niedozwolonym miejscu (np. nielegalne składowisko, wyrobisko, las), organy mogą nakazać usunięcie i prawidłowe zagospodarowanie tych odpadów na koszt sprawcy. W sytuacji, gdy nie uda się pociągnąć do odpowiedzialności nieuczciwego odbiorcy, wytwórca odpadów może zostać zobowiązany do sfinansowania akcji usuwania odpadów.

Takie koszty remediacji są często ogromne – liczone w setkach tysięcy, a bywa że i milionach złotych (np. utylizacja niebezpiecznych chemikaliów, rekultywacja skażonego gruntu). Dodatkowo, jeśli doszło do szkody w środowisku (np. skażenie gleby, wody), to zgodnie z ustawą o zapobieganiu szkodom w środowisku może powstać obowiązek przeprowadzenia działań naprawczych również na koszt sprawcy.

 

  • Wstrzymanie działalności przedsiębiorstwa

Skrajny, ale realny scenariusz – jeżeli firma notorycznie narusza przepisy odpadowe (np. przekazuje odpady podmiotom bez pozwoleń) albo w efekcie takich działań dojdzie do poważnego zagrożenia, organy mogą wstrzymać eksploatację instalacji wytwarzającej odpady. Taka sankcja (wydawana decyzją administracyjną) ma na celu powstrzymanie dalszych naruszeń. Dla przedsiębiorcy oznacza przestój produkcji i ogromne straty finansowe.

 

  • Odpowiedzialność karna

Polskie prawo przewiduje również sankcje karne za przestępstwa przeciwko środowisku. Jeśli nielegalne postępowanie z odpadami sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi albo może spowodować istotne zanieczyszczenie środowiska, w grę wchodzi art. 183 Kodeksu karnego. Za takie przestępstwo grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. W praktyce dotyczy to głównie odpadów niebezpiecznych – np. porzucenia beczek z toksycznymi substancjami – ale warto być świadomym i tej odpowiedzialności. Ponadto, niezależnie od kary więzienia, sąd może orzec nawiązkę (świadczenie pieniężne) na rzecz funduszu ochrony środowiska lub pokrycie kosztów usunięcia skutków zanieczyszczenia.
 

 

 

 

Pamiętaj, przekazanie odpadów nielegalnemu odbiorcy to pozorna oszczędność, która może przerodzić się w ogromny problem. Wytwórca odpadu, który powierzył go firmie bez uprawnień, nie uwalnia się od ryzyka – jeśli odpady nie zostaną zagospodarowane zgodnie z prawem, odpowiedzialność prawna może wrócić do niego jak bumerang. Warto stosować zasadę ograniczonego zaufania i zawsze upewniać się, że partner gospodarczy w branży odpadów gra fair. Kilka dodatkowych godzin poświęconych na weryfikację dokumentów może uchronić firmę przed wieloletnimi konsekwencjami i kosztami.